Zwiedzając kosmos

Cześć Wam!

Dzisiaj, dzisiaj, dzisiaj... Dzisiaj pozwiedzamy kosmos! Może nie tak dosłownie - a szkoda.
W tym wpisie kosmos przeniesiemy na paznokcie, manicure dość popularny, z początku jakoś średnio mogłam się przemóc do niego, ale niedawno z nudów spróbowałam. Powiem Wam, że efekt na moich paznokciach nie wyglądał tak tragicznie, jak myślałam.

Z początku pomalowałam paznokcie na czarny kolor, klasycznie, lecz jednak jakby było mi czegoś mało. Chwilę się zastanawiałam, szperałam w lakierach sporo czasu, aż znalazłam wybrańców do ulepszenia manicure. Samo malowanie nawet nie zajęło dużo czasu, co jest dziwne, bo wydawało mi się, że jest to bardziej skomplikowane w wykonaniu.

Nie przedłużając, oto Space/Galaxy Nails w moim wykonaniu:








Tak wyszło, że jest to jakby kontynuacja z Bell, ale wyszło tak tylko z tego względu, że takie kolory mam tylko od tej marki. Wyjątek stanowi jedynie złoto z Miss Sporty, sama nie wiem skąd to mam, ale się przydaje.

Wykonanie, jak pisałam wyżej, wcale nie jest takie skomplikowane. Na czarną bazę Fashion Colour nr 416 jako pierwszy kolor nałożyłam Shine & Chic nr 03, delikatnie przykładając gąbeczkę. Następna była biel Moroccan Dream nr 02, taką samą czynnością, jak wyżej. Na koniec złoto Miss Sporty - BARDZO delikatnie, ponieważ ma dość mocne krycie, jak na lakier z drobinkami.
Przykrycie całości top coat'em dla wyrównania powierzchni i gotowe! :)

To tyle na dziś, mam nadzieję, że się spodobało.
Miłego wieczoru!

Komentarze

Popularne posty