CAIRUO Mirror
Cześć!
Wreszcie zebrałam siły na przedstawienie Wam ciekawostek z tzw. "chińczyka". Jakiś czas temu chwaliłam się uroczymi pojemnymi cudeńkami. Pamiętacie je?
Wreszcie zebrałam siły na przedstawienie Wam ciekawostek z tzw. "chińczyka". Jakiś czas temu chwaliłam się uroczymi pojemnymi cudeńkami. Pamiętacie je?
Myślę, że pamiętacie. Nazwa sugeruje, że produkt daje efekt lustra - polemizowałabym, ja bym to nazwała po prostu metalicznym wykończeniem.
Niby firma ta sama, ale produkty całkiem różne pod kątem nakładania.
Polecimy od najgorszego do najlepszego. Jak myślicie, który okaże się być najlepszy?
Niby firma ta sama, ale produkty całkiem różne pod kątem nakładania.
Polecimy od najgorszego do najlepszego. Jak myślicie, który okaże się być najlepszy?
Na trzecim miejscu, niestety, obiecująco wyglądające srebro, czyli klasyczne lustro. Nie ukrywam, zawiodłam się przy rozprowadzaniu. Brak kontroli nad produktem, smugi, pęcherzyki, z którymi trzeba trochę powalczyć... - za dużo zachodu. Lakier jest ciągnący, gęsty, lecz nie w taki sam sposób, jak produkt przeterminowany. Ale efekt mimo wszystko nie wygląda źle (chociaż zawsze mogło być lepiej).
Na drugim miejscu...
Na drugim miejscu...
... turkus/błękit/po prostu niebieski. Wygląda trochę lepiej, ale na środkowym paznokciu widać, że coś nie gra. Nie są to pęcherzyki z winy tego konkretnego produktu, ale bazy. Te lakiery uwydatniają najmniejszą nierówność. Specjalnie zostawiłam to w ten sposób, by pokazać Wam jak bardzo jest to widoczne i jak ważne jest przygotowanie płytki.
Konsystencja mniej ciągnąca od poprzednika i łatwiejsze rozprowadzanie bez "glutków" - na tym etapie byłam już troszeczkę pocieszona.
I pora na faworyta, liczyłam na niego od samego początku.
Konsystencja mniej ciągnąca od poprzednika i łatwiejsze rozprowadzanie bez "glutków" - na tym etapie byłam już troszeczkę pocieszona.
I pora na faworyta, liczyłam na niego od samego początku.
Piękna, głęboka czerwień. W konsystencji lejąca, ale nie spływa, rozprowadza się idealnie bez smug. Nic dodać, nic ująć. Przy pierwszym pociągnięciu pędzelka byłam w niemałym szoku. Lubię takie pozytywne zaskoczenia.
Przyciąga wzrok, co?
Jeszcze kilka słów odnośnie ogółu. Jak na kilka złotych (chyba osiem, ale nie jestem do końca pewna) za tak dużą realną pojemność, test nie wypadł tak źle, jak myślałam. Produkty nie odtrącają zapachem, porównywalne do zwykłych lakierów, także jest to ogromny plus. Pędzelki są średniej wielkości, co też nie jest niczym niezwykłym.
Najbardziej bawi mnie tylko kwestia konsystencji, w przypadku srebrnego koloru przy wyjęciu pędzelka zastanowiłam się czy wszystko jest w porządku, bo nigdy nie widziałam tak ciągnącego się lakieru, ale zabawne jest to, że przy nakładaniu nie było dużego problemu, produkt jakby się upłynnił.
Mimo wszystko jestem zadowolona i jeszcze nie raz użyję tych błyszczących cacuszek. Produkty nie spowodowały żadnej reakcji alergicznej, więc czemu nie? c;
Dziękuję Wam za uwagę, widzimy się niebawem!
Miłego dnia!
Przyciąga wzrok, co?
Jeszcze kilka słów odnośnie ogółu. Jak na kilka złotych (chyba osiem, ale nie jestem do końca pewna) za tak dużą realną pojemność, test nie wypadł tak źle, jak myślałam. Produkty nie odtrącają zapachem, porównywalne do zwykłych lakierów, także jest to ogromny plus. Pędzelki są średniej wielkości, co też nie jest niczym niezwykłym.
Najbardziej bawi mnie tylko kwestia konsystencji, w przypadku srebrnego koloru przy wyjęciu pędzelka zastanowiłam się czy wszystko jest w porządku, bo nigdy nie widziałam tak ciągnącego się lakieru, ale zabawne jest to, że przy nakładaniu nie było dużego problemu, produkt jakby się upłynnił.
Mimo wszystko jestem zadowolona i jeszcze nie raz użyję tych błyszczących cacuszek. Produkty nie spowodowały żadnej reakcji alergicznej, więc czemu nie? c;
Dziękuję Wam za uwagę, widzimy się niebawem!
Miłego dnia!
czy ten lakier to hybryda?
OdpowiedzUsuńNie, jest to zwykły lakier. :)
Usuń