Malinowe niebezpieczeństwo
Cześć wszystkim!
Dzisiaj krótko o GoldenRose w połączeniu z Wibo.
Właściwie cóż ja mogę powiedzieć... Głębia kolorów jednej i drugiej firmy to coś wspaniałego, malinowy odcień od GoldenRose wspaniale dobrał się w parę z czerwienią od Wibo, jak widać na poniższych zdjęciach.
Dzisiaj krótko o GoldenRose w połączeniu z Wibo.
Właściwie cóż ja mogę powiedzieć... Głębia kolorów jednej i drugiej firmy to coś wspaniałego, malinowy odcień od GoldenRose wspaniale dobrał się w parę z czerwienią od Wibo, jak widać na poniższych zdjęciach.
Odcień GoldenRose ma numer 54, jeśli zaś chodzi o Wibo - tego niestety nie wiem, z racji tego, iż jest to po prostu zapomniana seria (na buteleczce brak widocznych informacji).
Proszę nie zrazić się długością paznokci, jest to trochę przesadna długość, acz jeszcze znośna w kwestii funkcjonalności - stąd w tytule "niebezpieczeństwo".
Obydwa lakiery są bardzo trwałe, wytrzymałe. Wibo, jak można zauważyć, jest z dodatkiem brokatu, co nadaje jeszcze większego uroku całej kompozycji.
Osobiście jestem zadowolona będąc w posiadaniu tych dwóch ślicznotek, szczerze polecam, choć nie wiem czy gdziekolwiek można jeszcze dorwać cokolwiek z serii "Express Growth", jak dotąd nie spotkałam się z nim nigdzie - chyba że słabo szukam.
Bardzo krótko dziś i na temat, także dziękuję już za uwagę i do następnego wpisu!


Komentarze
Prześlij komentarz