Halloween #1

Cześć!

Powiem Wam, że tyle zabawy to ja dawno nie miałam. W głowie pomysłów mnóstwo, a patrząc na ogrom dostępnych do zdobień pomocy i kolorów ma się tyle pomysłów, że wszystko zaczyna się mieszać. Najlepiej jest sobie wszystko rozrysować, to zawsze pomaga nie pogubić się w zdobieniach, a i można coś zmodyfikować nawet podczas samego malowania.

Dziś mam dla Was cztery propozycje w nieco mrocznej tonacji (dopracowuję wersję kolorową, spokojnie, jeszcze nawet w tym tygodniu wrzucę). Mnóstwo świetnej zabawy, zaczynajmy!


1. Cyklop:





Czemu "Cyklop"? To widać, po prostu jedno oko, musiałam się jakoś wprawić + chciałam sprawdzić jak prezentuje się właśnie ten lakier - nr 215 "Dirty Martini" od Salon Perfect. Jestem mile zaskoczona, ale w kwestii zdobienia już po wszystkim stwierdziłam, że jednak zrobiłabym to ciut inaczej - ciężko nawet opisać ten pomysł, ostatnio coś mi słów brakuje.
W każdym razie do wykonania tego właśnie zdobienia wystarczą dwa dowolne kolory i precyzyjny pędzelek, kilka kresek i gotowe. c;


2. Złoty pająk:






Czyli mały, nawet uroczy akcent na czarnym tle (Avon Colortrend "Tempt"). Można malować od ręki, ale ja poszłam na łatwiznę i sięgnęłam po stemple. Powiem Wam, że bardzo spodobało mi się dodawanie wszędzie pajęczynek, ale o tym przekonacie się z czasem. ;)


3. Czaszka:






Czy Wy też macie mieszane odczucia? Niby całokształt nie wygląda źle, ale jednak coś by można było zmienić - tylko co? W każdym razie do wykonania tego zdobienia potrzebne są stemple (ja mam w posiadaniu jakiś "no-name", ciężko powiedzieć skąd, ale kod jakim blaszka jest oznaczona to XY-J22, podejrzewam, że szukając stempli na Halloween na pewno coś takiego się znajdzie) i kilka kolorów.
W moim przypadku w użyciu są: czerń Avon Colortrend "Tempt", fiolet Avon GelFinish "Lavender Shimmer", szary z połyskiem Essence serii "The Metals" oraz biały lakier przeznaczony do stemplowania.


4. Nietoperze:






Tak, znów stemple. Tak, niestety pojawiły się pęcherzyki - spadła mi ogromna kropla topu szybkoschnącego i ledwie to opanowałam, ale będąc ostrożnym da się tego uniknąć. :D
Ombre powstało przy użyciu: GoldenRose Ice Chic nr 55, Miss Sporty GelShine nr 569 oraz Avon True Colour "Crackling Cobalt" - ten ostatni znajduje się również na małym paznokciu.


Na dziś to już wszystko, życzę Wam miłego wieczoru i spotykamy się jeszcze w tym tygodniu! (mam nadzieję)
W nowym wpisie będzie więcej kolorów, postaram się Wam przedstawić jeden motyw na wiele różnych sposobów.

Trzymajcie się ciepło!

Komentarze

Popularne posty