Tyle trudu
Cześć!
Powiem Wam, że w ostatnim czasie sporo uwagi poświęciłam stemplom. Tak. Długie godziny, litry zmywacza do paznokci, niezliczone ilości płatków kosmetycznych, pięć filmików instruktażowych, ale w końcu się udało. Rzecz prosta tylko z pozoru jak się okazuje, czyli stempelki do paznokci. Mimo tego nadal mam ambicje na "water marble", zaczynam odnosić wrażenie, że do tego akurat trzeba być wiedźmą, czy inną czarownicą. No cóż.
Ale dziś o stemplach, więc oto i moje dzieło:
Teraz tak się zastanawiam, że nie przemyślałam do końca tego zdobienia, bo wzór trochę się gubi. Użyte produkty to:
Powiem Wam, że w ostatnim czasie sporo uwagi poświęciłam stemplom. Tak. Długie godziny, litry zmywacza do paznokci, niezliczone ilości płatków kosmetycznych, pięć filmików instruktażowych, ale w końcu się udało. Rzecz prosta tylko z pozoru jak się okazuje, czyli stempelki do paznokci. Mimo tego nadal mam ambicje na "water marble", zaczynam odnosić wrażenie, że do tego akurat trzeba być wiedźmą, czy inną czarownicą. No cóż.
Ale dziś o stemplach, więc oto i moje dzieło:
Teraz tak się zastanawiam, że nie przemyślałam do końca tego zdobienia, bo wzór trochę się gubi. Użyte produkty to:
- Semilac 077 "Brown Black"
- Bell Secret Garden 03 "Secret Flower"
- matowy top coat Bell
- Essence "last & shine 2in1"
- wzory za grosze z chińczyka :D
Na początku była to męka nie z tej ziemi, zaczęłam się bawić bez żadnej wiedzy o tym, co robić, by wzór się dobrze odbił, moim wyobrażeniem było "zeskrobać nadmiar z blaszki, ciap stemplem i odbić na paznokciu". Nie ukrywam, że zdziwiłam się, gdy mi nie wyszło od razu.
Ale w końcu wyszło! - i do tej pory się zachwycam.
A teraz pora na Ewć chwalipiętę, zostałam uwzględniona w grupie zwycięzców w konkursie Bell "Piękno w Twoich dłoniach" na ich facebook'owym fanpage'u, właśnie parę godzin temu przyszła do mnie paczuszka, a w niej te cudeńka w uroczej kosmetyczce:
Więc po kolei:
- dwa olejki do paznokci
- "Nail & Care Magic Oil"
- "Velvet Story" - trójfazowy olejek do paznokci
- trzy lakiery klasyczne:
- Shine & Chic nr 04 i nr 02
- Colour Elixir nr 04
Lakiery sprawdzają się bardzo dobrze, o tym się już dawno przekonałam, ale chętnie przetestuję olejki, miałam zamiar je kupić, ale skoro przyszły w paczuszce, to już nie muszę szukać po Biedronkach, bo w niektórych albo nie ma, albo mam pecha i trafię na uszkodzone resztki.
Podlinkowałam Wam niektóre produkty możliwe do zakupienia online. ;)
Na dziś to tyle, dziękuję bardzo za uwagę, niebawem wrócę z kolejnymi nowościami, bowiem idą do mnie nowe przesyłki. :3
Miłego wieczoru, kochani!
Komentarze
Prześlij komentarz