Srebro i czerń

Cześć!

Dzisiaj mam dla Was coś innego. Wzór trochę odbiegający od panującej na blogu "normy". Zawsze myślałam, że jest to coś niesamowicie trudnego jeśli nie ma się w posiadaniu żadnej pomocy w postaci na przykład tasiemek lub naklejek. Zawsze zastanawiałam się: "samym pędzelkiem? - jak?". Jak już się przemogłam, zrozumiałam jak to możliwe.
Moi drodzy, oto przed Wami mega prosty manicure.







Nie wyszło to jakoś perfekcyjnie równo, ale jak na pierwszy raz da się chyba znieść. ;)
Jako pierwszy kolor nałożyłam srebrny, zawsze walał się w kosmetyczce i nie miałam pojęcia co z nim zrobić. W końcu magiczny Internet mnie zainspirował i powstał powyższy twór. Co do tego koloru, to trochę śmieszna sprawa, bo buteleczka jest kompletnie nieoznakowana. Żadnej naklejki, czy coś. Także jest to bezimienny bohater. :D
Drugi kolor - czarny - to Bell, wspominany już w kilku postach. Na wykończenie top coat od Golden Rose i gotowe.
Wykonanie takiego manicure nie trwa dłużej niż 10 minut, także kto nie próbował, niech się odważy.

Na dziś to tyle, krótko i zwięźle. 
Do następnego i życzę miłego wieczoru!

Komentarze

Popularne posty