Walentynki
Cześć!
Trochę czasu minęło, wiem, ale sporo na głowie - jak zawsze - wyjazdy, święta i w końcu powrót do normalnego życia. Najlepszy okres na paznokciowe inspiracje mnie ominął, zapadłam w jakiś zimowy sen jak niedźwiedzie - ale to nic! Dzisiaj mam dla Was parę walentynkowych pomysłów, a poza tym to muszę się Wam czymś pochwalić... - ale to za chwilę, przy okazji zdobień. :D
Bez zbędnego przeciągania - zapraszam!
Nr 1:
Jeżeli obserwujecie mnie na ----> Instagramie <---- to na pewno widzieliście zbliżenia walentynkowych wzorów. Tutaj stempel i lekkie przyprószenie brokatem, nic skomplikowanego a efekt przeuroczy. W użyciu czerwień Pablo Color i biel od Avon.
Nr 2:
Jeśli chodzi o Pablo Color, już kiedyś o tym wspominałam, ale się powtórzę, bo warto - produkty tej marki są naprawdę wysokiej jakości (mówię głównie o lakierach, z kosmetykami niestety nie miałam do czynienia ze względu na wrażliwą cerę, o makijażu twarzy mogę jedynie pomarzyć), lakiery bardzo szybko schną po nałożeniu, nie trzeba czekać nie wiadomo jak długo. Bardzo dobre krycie już przy pierwszej warstwie, idealna konsystencja oraz idealnie wyprofilowane pędzelki - naprawdę polecam.
Biorąc pod uwagę fakt jak kilka (może kilkanaście) lat temu "zachowywały" się te właśnie lakiery zrozumiałe jest podejście niektórych osób, sama miałam wątpliwości, ale niepotrzebnie. Z biegiem czasu wszystko się zmienia. ;)
Nr 3:
Czyli klasyczne serca a'la French Manicure z dodatkiem stempli. Naprawdę nic trudnego a wygląd prawie jak z salonu. Miałam się czymś pochwalić, prawda? Otóż tą właśnie pracą wygrałam w konkursie organizowanym przez markę Pablo Color na portalu Instagram. Dziś przed południem zostałam poinformowana o tym fakcie i aż podskoczyłam z radości, nagrodą był wysokiej jakości oraz wartości Collaboration Box z czego jestem nieopisanie zadowolona. Teraz pozostaje czekać na kuriera. :D
Nr 4:
Subtelna walentynka. Tutaj w użyciu GoldenRose IceColor nr 104 oraz nr 214 z dodatkiem naklejek wodnych.
Pewnie zauważyliście różnicę w długości paznokci między pierwszym zdobieniem a kolejnymi - otóż byłam zmuszona przedłużyć moje pchełki ze względu na ich kruchość w sezonie zimowym. Bo co z tego, że rosną, skoro na zewnątrz przy mrozie i tak się łamią nawet nie wiadomo kiedy. :c
Choć ile bym nawilżała, dbała, nacierała, przyjdzie jeden moment i paznokieć znika. Jakieś czary, no!
A na dziś Wam dziękuję, zapraszam do obserwowania mojego Instagrama ----> klik <---- na którym pojawia się dużo ciekawych rzeczy, profil PabloColor ----> klik <---- aby być na bieżąco oraz brać udział w interesujących konkursach, a także możecie odwiedzić mojego Facebooka, który ciągle na Was czeka ----> klik <----
Udanego wieczoru, kochani! <3
Trochę czasu minęło, wiem, ale sporo na głowie - jak zawsze - wyjazdy, święta i w końcu powrót do normalnego życia. Najlepszy okres na paznokciowe inspiracje mnie ominął, zapadłam w jakiś zimowy sen jak niedźwiedzie - ale to nic! Dzisiaj mam dla Was parę walentynkowych pomysłów, a poza tym to muszę się Wam czymś pochwalić... - ale to za chwilę, przy okazji zdobień. :D
Bez zbędnego przeciągania - zapraszam!
Nr 1:
Jeżeli obserwujecie mnie na ----> Instagramie <---- to na pewno widzieliście zbliżenia walentynkowych wzorów. Tutaj stempel i lekkie przyprószenie brokatem, nic skomplikowanego a efekt przeuroczy. W użyciu czerwień Pablo Color i biel od Avon.
Nr 2:
Gorące pocałunki to coś, co my - kobiety, lubimy - czasem nawet jako wzór na paznokciach. :D Oczywiście w dalszym ciągu mamy do czynienia ze stemplami, a użyte lakiery to wyżej wymieniona już czerwień Pablo Color oraz beż GoldenRose IceColor nr 104 + złoto, biel oraz czerń przeznaczone do stempli.
Jeśli chodzi o Pablo Color, już kiedyś o tym wspominałam, ale się powtórzę, bo warto - produkty tej marki są naprawdę wysokiej jakości (mówię głównie o lakierach, z kosmetykami niestety nie miałam do czynienia ze względu na wrażliwą cerę, o makijażu twarzy mogę jedynie pomarzyć), lakiery bardzo szybko schną po nałożeniu, nie trzeba czekać nie wiadomo jak długo. Bardzo dobre krycie już przy pierwszej warstwie, idealna konsystencja oraz idealnie wyprofilowane pędzelki - naprawdę polecam.
Biorąc pod uwagę fakt jak kilka (może kilkanaście) lat temu "zachowywały" się te właśnie lakiery zrozumiałe jest podejście niektórych osób, sama miałam wątpliwości, ale niepotrzebnie. Z biegiem czasu wszystko się zmienia. ;)
Nr 3:
Czyli klasyczne serca a'la French Manicure z dodatkiem stempli. Naprawdę nic trudnego a wygląd prawie jak z salonu. Miałam się czymś pochwalić, prawda? Otóż tą właśnie pracą wygrałam w konkursie organizowanym przez markę Pablo Color na portalu Instagram. Dziś przed południem zostałam poinformowana o tym fakcie i aż podskoczyłam z radości, nagrodą był wysokiej jakości oraz wartości Collaboration Box z czego jestem nieopisanie zadowolona. Teraz pozostaje czekać na kuriera. :D
Nr 4:
Subtelna walentynka. Tutaj w użyciu GoldenRose IceColor nr 104 oraz nr 214 z dodatkiem naklejek wodnych.
Pewnie zauważyliście różnicę w długości paznokci między pierwszym zdobieniem a kolejnymi - otóż byłam zmuszona przedłużyć moje pchełki ze względu na ich kruchość w sezonie zimowym. Bo co z tego, że rosną, skoro na zewnątrz przy mrozie i tak się łamią nawet nie wiadomo kiedy. :c
Choć ile bym nawilżała, dbała, nacierała, przyjdzie jeden moment i paznokieć znika. Jakieś czary, no!
A na dziś Wam dziękuję, zapraszam do obserwowania mojego Instagrama ----> klik <---- na którym pojawia się dużo ciekawych rzeczy, profil PabloColor ----> klik <---- aby być na bieżąco oraz brać udział w interesujących konkursach, a także możecie odwiedzić mojego Facebooka, który ciągle na Was czeka ----> klik <----
Udanego wieczoru, kochani! <3








Komentarze
Prześlij komentarz