Wiosno przybywaj!

Cześć!

Za oknami szaro, buro i ponuro, gdzieniegdzie nawet sypie śnieg, ale na moich paznokciach zawitała już kolorowa słoneczna wiosna. Nie dajmy się wciągnąć nastrojem w tę okropną pogodę!
Dziś dominującym kolorem jest żółty, ale odkąd pamiętam bałam się używać tego typu kolorów. Żółty, zielony, jaskrawe róże - tego najczęściej unikałam, czułam się mało komfortowo ze świadomością posiadania tak wybitnie wyróżniających się barw. Kiedyś trzeba się przełamać, nie?

Oto i zdobienie dzisiejszego wpisu:






Naszym gościem jest lakier Pablo, niestety bez numerku, nawet nie wiem skąd go mam będąc szczerą. Ogólnie spotkałam się ze sporą ilością negatywnych opinii na temat tej właśnie firmy i nie rozumiem dlaczego tyle tego jest. :/
Dobra, dobra, produkty tej firmy można kupić wszędzie i to za grosze, ale co z tego? To powinna być zaleta moim zdaniem, za marne grosze można się nieźle obłowić i nie jest to kupowanie kota w worku.
Lakiery te są naprawdę dobre jakościowo, nie zostawiają smug, nie mają gęstej konsystencji, nie są też wodniste, nawet nie śmierdzą i nie psują się po paru miesiącach nieużytku. Nawet nie odpryskują ani nie powstają pęcherzyki!
No nie rozumiem, naprawdę. :c

Tak czy inaczej ja oceniam lakiery Pablo na ogromny plus. Nie ma co się zrażać tym, że są na przykład przy kasie w jakimś sklepie Centrum czy gdzieś na uboczu w Tesco. Moim zdaniem wszystko zasługuje nawet na drugą szansę, jeżeli za pierwszym razem coś było nie tak. ;)

Na dziś to tyle, życzę Wam udanego wieczorku! :3

Komentarze

Popularne posty