Caffe latte z Bell
Witam!
Dziś zgodnie z obietnicą w poprzednim wpisie bohaterem notki zostaje jeden z lakierów Bell, które niedawno zostały moimi nowymi podopiecznymi. Na myśli mam oczywiście produkt serii Gel 4D Caffe Latte z numerem 03:
Jak widać jest to delikatny beż. Kawa z mlekiem... - cokolwiek w tym odcieniu. Nigdy nie lubiłam tych wszystkich dziwnych nazw kolorów, mam swoje "widzimisię". :D
A na paznokciach wygląda właśnie tak:
Dziś zgodnie z obietnicą w poprzednim wpisie bohaterem notki zostaje jeden z lakierów Bell, które niedawno zostały moimi nowymi podopiecznymi. Na myśli mam oczywiście produkt serii Gel 4D Caffe Latte z numerem 03:
Jak widać jest to delikatny beż. Kawa z mlekiem... - cokolwiek w tym odcieniu. Nigdy nie lubiłam tych wszystkich dziwnych nazw kolorów, mam swoje "widzimisię". :D
A na paznokciach wygląda właśnie tak:
Naturalny, nude'owy kolor. Idealny do pracy np. kelnerki czy barmanki, bo jak wiadomo, osoby pracujące w tym zawodzie nie powinny używać rzucających się w oczy kolorów.
Samo nakładanie lakieru jest troszeczkę utrudnione, gęsta konsystencja przeszkadza w równomiernym nałożeniu - powstają smugi, lekkie niedociągnięcia itp (w skrócie: trochę trzeba się nagimnastykować - brutalna prawda). Za to bardzo pomocny jest płaski, precyzyjny pędzelek - nie jest ani za mały, ani za duży - w sam raz!
Trwałość mogę ocenić na dobrą, lakier nie wytrzymuje całego tygodnia, tylko jakieś 3 - 4 dni. Jak dla mnie to trochę krótko, przywykłam do dłuższej trwałości, zwłaszcza w tym miesiącu (mam za mało czasu, bo praca to zło :c).
Efekt końcowy wynagradza wszystkie niedogodności. Połysk i gładkość zwalają z nóg. Mimo tak krótkiej trwałości, jestem zadowolona.
Oczywiście gorąco zachęcam do wypróbowania produktów tej serii "na własnej skórze", naprawdę warto. Do wyboru jest sześć odcieni: mleczno - biały, elegancki beżowy, malinowe frappe, tradycyjny kawowy, czekoladowy brąz oraz czarny. ;)
A na dziś to tyle, dziękuję za uwagę i życzę miłego wieczoru! ♥



Komentarze
Prześlij komentarz